środa, 19 marca 2014

KRZESŁO A'LA LUDWIK

Witam serdecznie,

 Od dawna marzyły mi się krzesła a'la Ludwik, ale nie takie nowe ze sklepu tylko stare znalezione gdzieś na strychu, no i proszę dwa tygodnie temu moja przyjaciółka podarowała mi stare krzesło a właściwie dwa. Wyszperała je u babci w piwnicy. ( bo Ona wie co mnie kręci :) )  Owe krzesła według Niej nadawały się tylko do spalenia ale nie dla mnie. Kiedy je zobaczyłam jak to stwierdziła moja przyjaciółka oczy mi rozbłysły. Przytargałam je do domu no się zaczęło, czyszczenie, odrobaczanie i najprzyjemniejsza rzecz malowanie.
 

                                                           przed czyszczeniem

 niektóre miejsca domagały się szpachli
 
 
 


 a tak wyglądają po renowacji - ok renowacja to może za duże słowo



 
Krzesło nie ma siedziska ( oryginalnie było wyplecione z ratanu), ale w piątek idzie w odwiedziny do tapicera. Niestety nie będzie mojego wymarzonego materiału na siedzisko bo jeszcze nie zwariowałam zapłacić 48 euro za metr materiału, więc musiałam zadowolić się materiałem kupionym na bazarze 8 euro za metr (materiał przypomina len, ale nie jestem znawcą).
Mam nadzieję, że tapicer do poniedziałku wyrobi się z tapicerowaniem. Po zakończonej metamorfozie wrzucę Wam zdjęcia przed i po.
 
Życzę miłego wieczoru i do zobaczenia :)

8 komentarzy:

  1. zapowiada sie ciekawie:) pokaz efekty tapicerowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, na pewno pokażę jak tylko wróci od tapicera :)

      Usuń
  2. już zaczynam czekać na efekt końcowy, jestem przekonana, że będzie się wspaniale prezentowało bo potencjał ma na prawdziwe dzieło sztuki!!!
    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję za miłe słowa, z tym dziełem sztuki to chyba za dużo powiedziane, ale ja uwielbiam wszelkiego rodzaju starocie, mój mąż mówi, że jestem śmietnikara bo zawsz coś gdzieś wyszperam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na mnie też mówią śmietnikara ,ale juz mi to nie przeszkadza :)

      Krzesełko cudne!!!!

      Usuń
    2. no to mamy już dwie śmietnikary :)

      Usuń
  4. Ojej, ale byłoby szkoda jakby ktoś je spalił :(( Pięknie Ci to wyszło, na pewno długie lata będzie cieszył swoich użytkowników. Gratulacje !! :)) Misja zakończona sukcesem, jeszcze tylko siedzisko i mebelek gotowy. Pilnuj Przyjaciółki, bo chciała brutalnie pozbyć się tak ładnej rzeczy ;))

    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że się podoba :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń